Bez kategorii

Smoky poppy

Cześć dziewczyny!

Zapraszam was na post, w którym opowiem co nieco o limitowanej kolekcji kosmetyków The Body Shop. Na walentynki sklep wypuścił  uwodzicielską serię z kwiatem maku. Czekałam na tą serię niecierpliwie, przede wszystkim zauroczyły mnie opakowania i strasznie miałam ochotę sprawdzić zapach! 😉

Produkty do ciała, które możemy tu znaleźć to: mało do ciała, balsam,peeling, żel, woda toaletowa, kule do kąpieli oraz olejek to masażu Seria jakością nie odbiega od pozostałych, głównie składniki nawilżające to masło shea, masło kakaowe, olejek migdałowy oraz ekstrakt z maków. Jeśli chodzi o zapach  to jest on zupełnie inny niż wszystkie. Bardzo kremowy, lekko przydymiony i z nutą kwiatową. Z początku to zupełnie nie był mój tym, może nawet się zawiodłam. Ale im więcej wąchałam produktów, tym bardziej byłam przekonana, że powinnam je mieć:D Nie wiem, są tam jakieś feromony czy to aura walentynek tak na mnie działa? Moim produktem hitowym z tej serii jest olejek do masażu. Lekko rozgrzewa ciało, świetnie się rozprowadza, ma bardzo delikatną nutę zapachową i zostawia skórę fajnie nawilżoną. Do gustu mocno przypadł mi również scrub, z serii cukrowej więc jest mocno złuszczający, ma dodatkowo ziarenka maku i nawilżające olejki. Po kąpieli skóra jest nawilżona nawet bez późniejszego użycia balsamu.

W kolekcji są też smaczki dla osób kochających makijaż. Pędzel syntetyczny inspirowany kwiatami maku, cienie w kostkach do stosowania również na mokro w wiosennych odcieniach, lakiery(żółty, pomarańcz oraz chabrowy) oraz coś co zakręciło mi w głowie czyli matowe sztyfty do ust. Występują one w 6  kolorach, dają piękne satynowe wykończenie. Dla zrównoważenia efektu i by nie wysuszały ust wzbogacone są woskiem pszczelim i masłem shea. Można stosować je również do policzków(tego jeszcze nie próbowałam). Zaczarował mnie kolor czerwony, świetnie nadaje się do szybkich poprawek i ma sporą pigmentację. Zaciekawił mnie również ten czarny odcień, na ustach przybiera fioletową barwę i po czasie zaczyna dopasowywać się do odcienia skóry, jakich to cudów nie wymyślą prawda?

Jeśli śledzicie mnie na instagramie <KLIK> to na pewno już wiecie, ze pracuję w TBS. Z okazji pojawienia się nowego eventu wykonałam makijaż i paznokcie zainspirowane kwiatami. Mam nadzieje, że wam się spodoba:) Niestety zdjęcia robiłam w słabych warunkach oświetleniowych, wybaczcie;)

Już 13-14 z okazji walentynek zacznie się w The Bosy Shop wyjątkowa oferta promocyjna -40% na produkty do pielęgnacji ust. A w Złotych tarasach będzie organizowany event. Nie znam jeszcze jego szczegółów ale jak tylko coś będę wiedzieć dam wam znać;)

Jeśli czytacie ten post i nie macie w mieście sklepu TBS zawsze możecie wziąć udział w konkursie na fb i wygrać limitowany zestaw. ZAPRASZAM TUATJ

Wąchałyście już tą linię? Co sądzicie o zapachu?

komentarzy 9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *