Bez kategorii

Vineyard peach

Dziś kilka słów o produkcie, który rozkochał mnie w sobie od pierwszego powąchania. We wrześniu 2013 powąchałam go po raz pierwszy i już wiedziałam, ze będzie romans na dłuższy czas. Jest to limitowana kolekcja The Body Shop i pojawia się tylko w okresie wakacyjnym.Rok temu nie zdążyłam się w nią zaopatrzyć ale tym razem nie dałam się już nabrać!

Nabyłam cały brzoskwiniowy zestaw: żel, masło, peeling i mgiełkę i mogę spokojnie żyć dalej. Wszystkie produkty są świetne ale dziś napiszę o bestselerze. Kto nie zna maseł do ciała TBS ten wiele traci. Brzoskwiniowe oparte jet głównie na maśle kakaowym i  shea. Ma w składzie również zawartość olejku z pestek brzoskwini. Ma konsystencje gęstego masła i przeznaczony jest do suchej skóry. Niesamowicie łatwo się rozprowadza, łatwo się wchłania mimo treściwej zawartości, i świetnie nawilża na dłużej niż klasyczne balsamy. Minusem jest jedynie cena bo za 200ml płacimy 69 zł. Ta cena jest dla mnie jednak zbyt wysoka wiec warto zaczaić się na wyprzedaż( która trwa obecnie) i wtedy masło można kupić za 39 zł.
Dlaczego piszę akurat o brzoskwini? Bo jej zapach mnie oczarował. Pachnie bardzo naturalnie, lekko winny i trochę słodki zapach pobudza moje zmysły i kojarzy mi się z wakacjami. Zapach zostaje na skórze jeszcze przez jakiś czas, ja do tego utrwalam go mgiełką i czuję się jak pyszny owoc przez kilka kolejnych godzin:) Produkt jest wydajny o ile używamy go z głową.  Ma wygodne opakowanie, które bez problemu można zużyć do końca a do tego jest w  pięknym pastelowym kolorze( jakby komuś było to do szczęścia potrzebne tak jak mi:D)

Opinia na KWC <KLIK>

Jeśli tak jak ja uwielbiacie brzoskwiniowy zapach to polecam powąchanie masełka i innych produktów z tej kolekcji. Mam nadzieje, że  się nie zawiedziecie chociaż wiadomo, ze każdy ma inny gust:)

komentarze 23

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *