Bez kategorii

Face painting

Face & body painting zawsze mnie fascynował. By tworzyć takie dzieła sztuki na ciele trzeba mieć zmysł artystyczny. Ja nie posiadam go w takiej ilości w jakiej bym chciała. No cóż… nie można mieć wszystkiego. 

Miałam okazję przekonać się jaka to ciężka zabawa gdy w szkole miałyśmy zajęcia na ten temat. Była to odskocznia od wizażu więc tworzyłyśmy dość podstawowe wzory. Wybrałyśmy motyle i zwierzaki i maiłyśmy stworzyć je na twarzy. Zabawy było co niemiara ale mimo wszystko lepiej czuję się w klasycznym make upie.   Poniżej możecie zobaczyć moją pracę na Agnieszce i pracę Agnieszki na mnie.
TYGRYSICA: 

UWAGA  no makeup 😀

najpierw projekt, później praca:D

 MOTYLKI:

Najzabawniejsze było gdy podczas przerwy wyszłyśmy w tych stylizacjach na miasto coś zjeść:D Budziłyśmy trochę zainteresowania naokoło:D Czułam się jak szalona pięciolatka:)

 

komentarzy 18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *