Bez kategorii

Utonąć w błękicie

Dziś mój poranny makijaż;) Dopiero teraz na zdjęciach widzę, że mogłam wyciągnąć go wyżej ale jakoś o 6 rano nie przyszło mi to do głowy. Oko byłoby bardziej otwarte i mniej zmęczone.Do tego dodałabym cielistą kredkę na linię wodną, więcej uwagi poświęciłabym rzęsom… Patrząc na spokojnie widzę kilka niedokładności, które chciałabym zamazać:D nie jestem ideałem, chociaż do perfekcji mam ambicie dążyć. Na początku chciałam jak zwykle postawić na kreskę ale i przyciemnić delikatnie zewnętrze kąciki oka. Zaczęłam od pięknej czerni z granatowymi drobinkami  i starałam się ją bardzo mocno rozetrzeć, następnie na środek powieki wylądował jasny lawendowy kolor. Odcienie te bardzo fajnie się zgrały i zyskały lekko popielato błękitnej nuty. Usta pociągnięte tylko pomadką z celii z serii nude.

Dzisiejszy gif trochę „od czapy” ale tylko ten się nagrał:D

Do makijażu użyłam:
Czarny cień: Inglot 61
Liliowy cień Kobo 221 fashion
Bazowy cień: Inglot 353
Eyeliner: Rimmel żelowy 001 black
Tusz: Rimmel Scandaleyes rockin curves
Brwi Catrice Go Charlie Brown
Twarz: Pharmaceris  intensywnie kryjący 01 ivory
Puder: Manhatan Soft compact powder transparent
Bronzer: Mysslyn 20
Róż: Golden Rose  terracota blush on 09

Tak oto dziś wyglądałam:D Zawsze myślałam, że niebieskości nie są dla mnie bo gaszą kolor oczu. Tym razem jednak czułam się bardzo dobrze bo odcienie nie są takie oczywiste;)

Na koniec jeszcze włosowa wstawka. Zainspirowana Panną Joanną i tym postem <KLIK> ukręciłam warkocza na włosach;)Trochę przesunęłam go do tyłu przez nieuwagę;p Świetna fryzura, bardzo wygodna, szybka i moim zdaniem efektowna. Nagle włosów jest jakoś więcej a warkocz wydaje się taki gruby. Musze częściej sięgać po takie uczesania.

komentarze 32

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *