Bez kategorii

L’Oreal Elseve Fibralogy Ekspansja Gęstości

Cześć! Dziś mam dla was kilka słów na temat maski od Loreala. Jak wyczytałyście w tytule chodzi o produkt L’Oreal Elseve Fibralogy Ekspansja Gęstości. Rozglądając się po internecie znalazłam u innych blogerek dobre opinie na jej temat, na kwc ma tylko jedną ale dość negatywną opinię. Uwielbiam testować i zmieniać pielęgnację włosów więc połakomiłam się na ten produkt. Czy z dobrym skutkiem?

Co producent mówi o tym produkcie?
” Maska pogrubiająca strukturę włosa. Intensywnie odżywia włókna włosów. Ochrania przed uszkodzeniami powodowanymi suszeniem i stylizacją.
Pogrubienie średnicy włosa
`Filloxane` to wyjątkowa molekuła o zdolności transformacji stanu skupienia z płynnego w stały.
Wnika w głąb włosa i rozprzestrzenia się wewnątrz włókien. Tworzy multi połączenia i dobudowuje dodatkowa strukturę we wnętrzu włosa – natychmiastowe uczucie grubszych włosów.
Dodana struktura pozostaje we włóknie włosa. Efekt ekspansji gęstości kumuluje się przy kolejnych zastosowaniach.”


W skrócie mówiąc maska do włosów L’oreal  ma pogrubiać włosy i je odżywiać. Opakowanie od razu zwróciło moją uwagę bardzo ładne, nowoczesne i te wesołe kolory. Ma duży otwór i łatwo wydobyć z niego lekko galaretowaty produkt. Niestety zajmuje dużo miejsca i ma niepraktyczny jak dla mnie kształt.  Łatwo ją odkręcić nawet mokrymi rękami ale jej wąskie dno sprawia, że często ześlizguje mi się z wanny i ląduje gdzieś por drugiej stronie łazienki. Zapach jest dość lekki, ale trochę nie w moim guście. Na włosy nakładam ilość wielkości orzecha włoskiego. Rozprowadza się łatwo i jest dość wydajna. Jej cena to ok 20 zł za 200 ml. A jak działa na moje włosy?



Gdy sięgnęłam po nią pierwszy raz, nałożyłam ją na 3 minuty tak jak podpowiada producent. Czas minął nadzwyczaj szybko i już byłam z powrotem zmywać produkt Cała podekscytowana czekałam aż włosy mi wyschną. Niestety tu nastąpiło rozczarowanie… Po pierwszym użyciu strasznie napuszyła mi włosy, przez co wydawały się suche i matowe.  Plusem było to, że wyglądało jakby było ich więcej. Przy kolejnym użyciu trzymałam maskę ok 15 minut i  było trochę lepiej ale włosy wciąż były napuszone, a tego efektu bardzo nie lubię. Na szczęście nie wyglądały już na tak przesuszone. Kolejne podejścia do produktu wyglądały bardzo podobnie, w dotyku pasma były miękkie ale puch sprawiał, że wyglądały dość matowo. Ehh te problemy kręconych włosów…

Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądały moje włosy po masce( ten gif był już w innej notce ale dobrze oddaje ich wygląd)  Teoretycznie nie jest źle, jest ich dużo ale widać, ze loki nie są zdefiniowane. Nie lubię takiego efektu, widać takie odstające krótsze włosy które powinny gładko leżeć przy głowie;)



Zapach produktu dość długo utrzymuje się na głowie, co dla mnie nie jest plusem. Niestety moje loki  zaprotestowały i nie chcę współpracować z tym produktem. Z tego co czytałam wiele „prostowłosych” bardzo poleca ten maskę,  natomiast u mnie szału nie było. Po wykończeniu tego opakowania więcej po niego nie sięgnę. Szkoda, bo loreal często sprawdza się na moich włosach i zazwyczaj działał na nie wygładzająco. No nic, może innym razem;)


komentarzy 60

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *