Bez kategorii

Ostatnie hity w pielęgnacji włosów

Na początku  mam dla was informację;) Jeśli jesteście zainteresowane zamówieniem na stronie  Annabelle Minerals  podkładu, różu, pudru lub próbek to od 2.12.2013 przez dwa tygodnie po użyciu hasła „ewalucja” dostaniecie 10% zniżki. Sama wczoraj skorzystałam i zamówiłam duży podkład Golden Fairest;) Mam nadzieje, ze komuś się przyda 😉

Ale dziś o czymś innym. Chciałam wspomnieć o dwóch rzeczach, które wprowadziłam do włosowej pielęgnacji i już nie wyobrażam sobie życia bez nich;) Jesień/zima to bardzo ciężki okres dla moich włosów. Lubią łapać wilgoć i nieprzyzwoicie się puszyć, elektryzować. Nic przyjemnego…Loki pod czapką niszczą  się i okazuje się, ze mam na głowie zamiast tego co chciałam smutne strąki. Najgorsze są początki bo muszę sobie przypomnieć, czego potrzebują zimą. No nic, rozpoczynam walkę jak co roku:D

Na pierwszy ogień idzie olej musztardowy.Z początku bałam się jego zapachu bo nie znoszę musztardy ale o dziwo nawet mi się spodobał. Przy nakładaniu trochę drażni mi oczy i powoduje łzawienie.  Poleciła mi go koleżanka i jestem jej strasznie wdzięczna. Wcieram go w całe włosy i skórę głowy. Po nałożeniu czuję lekkie mrowienie. Poradził sobie z sezonowym wypadaniem włosów już po kilku użyciach.   A jeśli chodzi o włosy wygładza je niesamowicie, dodaje blasku, loki są bardziej mięsiste. Trochę przyśpiesza przetłuszczanie się włosów ale mi to nie przeszkadza;) Na stałe zostanie już ze mną. Z perspektywy czasu uważam, że to najlepszy olej z jakim miałam odczynienia. Nie mogę przestać miziać moich włosów, są takie miękkie i gładkie<3

Kolejna rzecz, o której muszę wspomnieć to drewniany grzebień z The Body Shop. Na KWC i yt widziałam wiele pozytywnych opinii. Dlatego postanowiłam zainwestować 19 zł i zobaczyć co to za cudo. Szczerze powiedziawszy nie zawiodłam się. Świetnie rozczesuje włosy, nie ciągnie ich, nie elektryzuje i nie wyrywa. Radzi sobie z kołtunami, jest bardzo poręczny i taki klasyczny. Do tego nie jest zbyt duży, bez problemu można mieć go zawsze przy sobie. Wykonany jest bardzo porządnie, nie ma żadnych zadziorów więc nie muszę się obawiać, że naruszy strukturę włosów. Niby taka mała rzecz a tyle radości:)

To moje ostatnie odkrycia włosowe. A co ostatnio was zachwyciło jeśli chodzi o pielęgnację włosów?;)

komentarzy 58

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *