Bez kategorii

Szaleństwo zakupów

W ten weekend  wraz z gazetą Elle lub In Style trwało Szaleństwo zakupów. Mimo, że pracowałam udało mi się zagospodarować tak czas, ze i ja dałam radę kupić małe co nieco. Skupiłam się głównie na ubraniach bo tego mi najbardziej brak. Co roku budzę się w środku zimy i widzę, ze nie mam żadnych ciepłych ubrań. Tym razem jestem sprytniejsza! Chcecie zobaczyć co upolowałam?

1 W Sinseyu kupiłam bluzę i sweter. Oba mają rękawy 3/4 czyli długość dla mnie idealna. Są ciepłe ale nie za grube, mają dekolt co jest dla mnie priorytetem. Pierwsza z nich wpadła mi w oko brzoskwiniowa bluza, jest bardzo wygodna i bez zbędnych gadżetów, gwiazdki dodają uroku:) Sweterek zauważyłam na samym końcu, rozczulił mnie napis bo sama nienawidzę się spóźniać.
W obu czuję się świetnie mimo, ze są bardzo proste. Komfort liczy się dla mnie najbardziej;)

2 Kolejny zakup w Sinsey to buty balerinki. To najwygodniejsze byty tego typu jakie kiedykolwiek miałam. Mam już 2 kolory, wczoraj do kolekcji dołączył kolejny:) Za 29  zł żal nie brać;)

3 Następny przystanek nastąpił w H&M. Miałam wziąć 2 zwykłe topy w różnych kolorach ale ostatecznie skusił mnie tylko ten bordowy. Totalna klasyka. Natomiast na maxa zauroczyły mnie te rękawiczki i już wiedziałam, ze muszą być moje! Niby 22 lata a wciąż jestem taka dziecinna;)) Chociaż i tak powstrzymałam się przed zakupem czapki w tym samym stylu( może jeszcze po nią wrócę :D)

Jeśli chodzi o zakupy to byłoby na tyle natomiast pochwalę się jeszcze ostatnimi zdobyczami, a raczej prezentami:) Od moich współlokatorek dostałam cudowny prezent urodzinowy w sam raz na zbliżająca się zimę: Przeurocze ciapki, mięciutki kocyk i pluszowego kwiatka( przynajmniej nie zwiędnie:)). Dziękuję wam dziewczyny jeszcze raz! 🙂

Na tym kończy się dzisiejszy post:) Tez polowałyście na okazje w ten weekend?;)

komentarzy 29

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *