Bez kategorii

Moje pędzle do oczu

Dziś pokażę wam moją kolekcje pędzli do oczu. Mam ich kilka(naście:p) ale w śród nich kilka moich całkowitych ulubieńców bez których nie wyobrażam sobie już makijażu. Nie stawiam na jedną firmę bo lubię eksperymentować i szukać alternatyw. Zapraszam na recenzję;)

Zacznę od absolutnego numeru jeden! To wielofunkcyjny pędzel hakuro h79. Używam go do praktycznie wszystkiego. Świetnie nakłada cienie nawet precyzyjnie, jest idealny do rozcierania, bardzo fajnie nakłada się nim rozświetlający cień bod brwią.  Używam go codziennie i świetnie się trzyma. Nic z niego jeszcze ie wypadło.Jest bardzo miękki w dotyku ale dobrze trzyma fason. Wykonany jest z naturalnego włosia kozy. To własnie jego zostawiłabym na bezludną wyspę:D Jego wady? Tylko taka, że chciałabym mieć jeszcze ze 3 takie egzemplarze;)

Cena: ok 16-17 zł
Ja mam go ze sklepu Urodomania <KLIK>


Następne w kolejce czekają już pędzle essence. Mam dwie kulki, płaski pędzelek i jeden z serii limitowanej. To jedne z pierwszych moich pędzli. Nie są drogie więc byłam w stanie je kupić bez bólu serca.
Zacznę od kulek:
Mimo, że to te same pędzle różnią się jednak od siebie. Jedna jest bardziej spiczasta przez co i precyzyjniejsza. Druga jest puchata i szersza. Mam je dość długo i nic się z nimi nie dzieje. Obie są miłe w dotyku i fajnie się sprawdzają. Lubię nimi nakładać cienie w załamanie powieki i delikatnie rozcierać.
Cena ok 6 zł
Do kupienia w Drogerii Natura, Hebe, Jasmin( wszędzie tam gdzie jest essence;))

Teraz języczkowe:
Oba płaskie pędzle wrzucę do jednego worka ponieważ ten z serii limitowanej jest już niedostępny  Poz tym są bardzo podobne we właściwościach. Te płaskie pędzle mają dość sztywne włosie, lekko drapiące. Nie polubiłam się z nimi. Używam je do nakładania szminki bądź rozświetlania łuku brwiowego. Lekko gubią włosie ale nie jest to nagminne.Cena jest korzystna i kusząca ale drugi raz na pewno bym ich nie kupiła.

Cena ok 6-7 zł
Do kupienia w Drogerii Natura, Hebe, Jasmin

Teraz zestaw pędzli ecotools. Bardzo długo na nie oczekiwałam ale warto było.Komplet składa się z 5 miękkich pędzelków oraz wygodnego pokrowca który świetnie nadaje się na wyjazdy. Mają krótkie bambusowe trzonki dzięki czemu fajnie trzymają się w ręce i nie zajmują wiele miejsca w domu czy w torebce. Każdy ma napisane swoje zastopowanie na rączce ale wiadomo, że często korzystam z nich inaczej;) Są fajne zbite, troszkę sztywne ale miękkie:D (ciężko to wytłumaczyć mam nadzieje, że wiecie o co chodzi;)) Bardzo fajnie się trzymają, nie gubią włosia, są odporne na urazy podczas prania. Bardzo cieszę się, że się na nie zdecydowałam.

Cena: w drogeriach za ok 54 zł, ja kupiłam za $ 7,22 ale z jakimś kodem promocyjnym
Do kupienia: Ja mam je z  iherb <klik>

Czas na pędzel typu flat top do rozcierania cieni z W7. Ma fajne ścięte syntetyczne włosie. Jest dość gęsty i miękki. Rozcierając nim bardzo osłabiamy kolor cieni, może to być wada ale ja znalazłam dla niego zastosowanie w którym jest mistrzem. Uwielbiam łączyć nim beżowy cień w kolorowym by nie widać było granicy cieni. Świetnie miesza kolory i daje delikatne przejście. Odkąd go mam zapomniałam o zbyt słabo roztartych granicach makijażu.

Cena: ok 11-12zł
Do kupienia w sklepie Urodomania <KLIK>

Na ostatni ogień idą pędzelki skośne. A w śród nich catrice, essence oraz niefirmowy zwyklak chyba z lidla;)
Zacznę od najlepszego czyli skośnego cuda od catrice (1). Malowanie kreski żelowym eyelinerem stało się o wiele prostsze przy jego użyciu. Jest dość cienki, zbity i nie rozcapierza się. Nic się z nim złego n ie dzieje już od ponad roku (około roku;p). Używam go też czasem do przyciemnienia brwi cieniem i w tej roli również jest fenomenalny. Jest mały i zgrabny, nie za długi. Nie zajmuje wiele miejsca więc bez problemu sprawdzi się na wyjazdach.
Polecam go z całego serca.

Cena: ok 15zł
Do kupienia w drogerii Natura.

Następnie też dość dobry pędzel essence(2). Jest syntetyczny i fajnie wyprofilowany. Maluje się nim dość łatwo. Jest elastyczny i dość cienki by namalować nim precyzyjną kreskę. Niestety dość szybko wsuwka odkleiła się od trzonka. Ale cena wynagradza te niedogodności;)

Cena: ok 8zł
Do kupienia w drogerii Narura, Hebe, Jasmin

Następnie pędzel no name(3). Pisze o nim, żeby wam pokazać, ze nawet taki nijaki pędzel kupiony za kilka groszy może być fajny. Mam go już ponad 4 lata a nie wypadł z niego ani jeden włos. Trochę się już”zmechacił” ale wciąż sobie radzi z nakładaniem eyelinera czy przyciemnianie m brwi. Nie jest mega precyzyjny ale robi się nim bardzo fajnie grubsze kreski. Mam nadziej,że jeszcze m trochę posłuży.

Przybliżyłam wam wszystkie moje pędzle( kilka dostałam na mikołaja ale o nich innym razem bo nie mogę jeszcze o n ich wiele powiedzieć;))


PODSUMOWUJĄC: jeśli musiałabym ograniczyć mój zbiór do minimum i wybrać dwa pędzelki na pewno wybrałabym hakuro h79 oraz skośny pędzelek z catrice. Bez innych da się żyć… ale co to za życie;)

komentarze 62

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *