Bez kategorii

Mój codzienny makijaż

Uaktualniam notkę bo mimo, że wciąż jestem chora to wychodziłam z domu i zrobiłam dzienny makijaż. Na szczęście udało mi się zakryć obdrapany i czerwony nos:D Niestety kolory są zjedzone, mój aparat jest łasy na jasne brązy i złoto:D No cóż, możecie zobaczyć to co da się zobaczyć:D Łączę ten post z recenzją cieni, żeby wszystko było w jednym miejscu;)

Kosmetyki które niecnie wykorzystałam by powstał mój dzienny makijaż;)  :
Podkład: SKIN79, Intense Classic Balm  
Puder: Kryolan, Puder transparentny
Róż:  terracotta Blush-ON w numerze 07  
Eyeliner: Golden Rose eyeliner w pisaku 
Tusz: Max Factor 2000 nowa wersja 
Cieniepaese nr 7 oraz  hean color stay on nr 610 (recenzja niżej) 
Kredka: biała na linię wodną Golden Rose Classic 219
Usta: Balsam Tisane w sztyfcie








Ostatnio na moich oczach królują dwie trójki które mają bardzo fajne połączenie kolorystyczne na co dzień. Przez nie moje paletki sleek leżą nieużywane w trakcie tygodnia.  Mam dość ciepły typ urody dlatego dobrze czuję się w brązach, ciepłych beżach, kawy z mlekiem, odcieniach złota, szampana.

Zacznę od satynowych cieni paese nr 7:
Cienie są jasne ale dobrze napigmentowane. Najjaśniejszy kolor używam do rozświetlenia łuku brwiowego oraz kącika oka. Ten średni to śliczna kawa z mlekiem który używam na całą ruchomą powiekę. Najciemniejszy(chociaż nie jest bardzo ciemny) rozcieram w zewnętrznym kąciku oka. Cienie trzymają się fajnie nawet gdy nie nałożę bazy. Wyglądają bardzo naturalnie na powiekach. Są dość suche  i mają tendencję do obsypywania gdy nabierzemy ich za dużo. Czuję, ze będą słabo wydajne bo szybko znikają z pudełka.

Druga moja ulubiona trójka to cienie hean color stay on nr 610:
Cienie mają ciekawą lekko wilgotną konsystencje, dzięki czemu nie obsypują się ale są mało wydajne. Ciężko je nabrać na puszysty pędzelek dlatego nakładam je palcem bądź płaskim i sztywnym pędzlem. Rozkochały mnie te kolory, szczególnie złoto i szampan. Często nakładam ten najjaśniejszy kolor na sam środek powieki oraz na dolną linie rzęs bądź kładę go na całą powiekę. Ze złotem bawię się mieszając je z trojką cieni paese. Brąz jest dość błyszczący więc staram się  używać go ostrożnie np delikatnie na załamaniu powieki bądź wzdłuż linii rzęs.

Polubiłam obie trójki za to, że są prost w obsłudze i wyglądają efektownie a za razem bardzo codziennie. Ciekawa jestem innychpołączeń kolorystycznych z tych firm ale na razie staram się nie kupować za dużo, wprowadzam plan oszczędnościowy w życie:D Oba cienie na pewno przypasują ciepłym typom kolorystycznym, dla chłodnych pasese może się sprawdzić ale za duża ilość złota w paletce hean  mogłaby was zgasić.
 Nie pokażę makijażu bo jestem chora i bardzo niewyjściowa a przy okazji mój aparat zjada takie jasne i dzienne kolory;) Może kiedyś uda mi się to uchwycić i zrobię mała aktualizację

komentarzy 49

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *