Bez kategorii

gęsie pióra po deszczu na wiatr rzucone

 Pokażę wam moją interpretacje piórkowego manicuru. Wyszedł trochę rozczochrany i niepoukładany. Moja inspiracja wyglądała o wiele lepiej ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma:D
Piórka poleżały na moich paznokciach ok godziny po czym zdegustowana zmyłam je:) No cóż, nie zawsze wszystko wygląda tak jak sobie zaplanowałyśmy. Jeśli chcecie je zobaczyć zapraszam niżej;)

Przy okazji wam napiszę, że wczoraj podczas jedzenia obiadu złamałam paznokcia o widelec:D Nie pytajcie… tylko ja mogłam  to zrobić:D ( no i wiadomo, łakomstwo nie popłaca) Skróciłam wszystkie ale myślę, że migiem odrosną więc może nawet na blogu tego nie zauważycie. Jutro biorę się za posta o bazach pod lakier bo dostałam już kilka pytań na ten temat:) Miłego dnia dziewczyny!

komentarzy 47

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *