Bez kategorii

Vintage mint

Kto ma dość mięty na paznokciach? Króluje już od dwóch sezonów. I nie widać, żeby chciała zejść ze sceny. Ja, miłośniczka pasteli nie zrezygnuje z niej dopóki będą produkować lakiery w tym kolorze. Dziś przynoszę kolejną z mojej kolekcji.. i ostatno ulubioną. Dlaczego? Już wam piszę!

To isadora vintage mint z szerokim pędzelkiem. Nie lubię zazwyczaj takich szerokich szczot ale ten mnie zaskoczył. Jest giętki i świetnie się nim pracuje. Mogłabym nim z zamkniętymi oczami malować( nie radzę jednak próbować tego w domu bez nadzoru lekarza:D) Kryje po 2 warstwach! To jak na pastele bardzo dobrze. Brak smug i szybkie schnięcie to jego kolejne i niewątpliwe plusy. I ostatnie ale i najważniejsze… Kolor<love> piękna zielona pastelowa miętka, ładnie błyszczy i ślicznie wygląda. Dla mnie must have lakierowy.
A wasze ulubione mięty? Ja mam ich obecnie coś koło 5:p czas przystopować;)

Przy okazji mój nowy włosowy nabytek;)

komentarzy 30

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *