Bez kategorii

Niech żyje bal!

Tak jak obiecałam, pisze o weselu:) Byłam na nim 19 maja. Zaczynało się wcześnie bo o 16,30 a ponad godzinę musieliśmy jeszcze dojechać. Miałam kilka godzin od rana do 15 na przygotowanie. Uwielbiam ten czas tuż przed wyjściem. Na ogół nie lubię planować i zwykle wszystko robię na ostatnią chwilę. ale nie tym razem. Fryzjer był na 8,30 po powrocie prysznic, później paznokcie, kolejny punkt to relaks i oczekiwanie na 13 by rozpocząć makijaż. Później już tylko spakować torebkę, założyć sukienkę, wysmarować się balsamem z drobinkami , spryskać perfumami i oczekiwać na księcia na rumaku.

To od czego zaczynamy fotorelacje? Może fryzura?
Postanowiłam upiąc włosy by nie przeszkadzały w zabawie. Fryzjerka zaproponowała koczek z warkocza a ja na to poszłam:) Przy okazji podcięłam i wycieniowałam włosy(zdjęcia będą niedługo:D) Byłam jeszcze bez makijażu i nie byłam do końca mega zadowolona ale na koniec już”zrobiona” uznałam, ze uczesanie bardzo mi się podoba. Do tego mój chłopak pojechał kupić mi różę do włosów bo czegoś mi  „brakowało” co dopełniłoby fryzurę.

Kolej na paznokcie. Postawiłam na róż i lekkie zdobienie w którym czułam się pewnie. Wiedziałam jak je robić i nie stresowałam się, że nie wyjdzie a ja muszę już wychodzić. Efekt mnie zadowolił:D Większość  z was mówiła, ze ten wzór lepiej wygląda na dwóch paznokciach niż na całości i tak właśnie zrobiłam.
 Jeśli wam się podoba to tutorial jest post niżej:)

Makijaż… to był bój! Nie wiedziałam jak się umalować. Ostatecznie wybrałam cienie z paletki orginal i Au natural sleeka. Do tego podwójnie zakończona kreska i sztuczne rzęsy. Z rzęsami średnio sobie radziłam bo doklejałam je drugi raz w życiu. Mimo to nie wyszło źle. Tyle się nad nim postawiłam a wcale nie wyszedł za mocny. Policzki podkreśliłam różem golden rose i rozświetlaczem paese i zakochałam się w tym połączeniu, ślicznie rozświetla buzię. Na twarz położyłam bb cream intense balm i puder kryolan.

Efekt końcowy wraz z sukienką możecie zobaczyć niżej:D Bawiłam się fajnie, wreszcie trochę potańczyłam. Najadłam się za wszystkie czasy i spędziłam wspaniały czas z moim Adamem. Uwielbiam wesela:) Mam nadzieje, ze nie zanudziłam was przydługim postem:D

Mały bonus dla wytrwałych!:D Przedstawiam wam ciapki które towarzyszyły mi cały dzień podczas przygotowań;)

komentarzy 86

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *