Bez kategorii

Błękit przede wszystkim

Dziś gościnnie na moich oczach zawitał kolor niebieski. Szczerze powiem, nie lubię siebie w błękitach i tyle. Moja tęczówka szarzeje przy nich i jest niefajna. Co ja na to poradzę;) Dlatego zrobiłam tylko cieniowaną kreseczkę. Z perspektywy czasu żałuje, ze dałam ten róż pod okiem. Cóż… uczymy się na błędach. Samo cieniowanie kreski daje fajny efekt. Szkoda tylko, że postanowiłam to zrobić niebieskimi odcieniami. By rozweselić całość usta pociągnęłam różową pomadką która w sklepie wyglądała na ciemną fuksję. I jeszcze  okropne światło:D aaa i zasychający tusz:D
Doooobra koniec żalów na temat tej stylizacji. Jest jak jest;D

Do makijażu użyłam  cieni sensique 130 indian blue city oaz 131 japanese maple & sky oraz szminki editt cosmetics nr 1

komentarze 33

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *