Bez kategorii

Wągry precz!

Nie narzekam za bardzo na moja skórę na twarzy. Nie mam tendencji do trądziku, skóra jest zdecydowanie sucha.  Na to na szczęście pomógł mi dermatolog. Mogę się przyczepić do mojego nosa tylko:D Mam trochę wągrów ale nigdy z nimi nie walczyłam ze strachu przed przesuszeniem. Z dwóch rzeczy wole jednak wągry niz przerażającą suchość.

Dostałam jednak do testów Pure Effect, All – in – 1 żel – peeling – maska. Od razu zaznaczam ze nie używałam go na cała twarz ponieważ nie widziałam sensu;) Skupiłam się na nosie i okolicach. Produkt ma świetny zapach, typowy dla nivea ale jednak trochę oryginalny. Konsystencja bardzo fajna, nie rozlewa się ale nie jest za gęsta. ma w sobie sporo mikrogranulek, taki mini piling. Bałam się że podrażni ale tak się nie stało.


Piling fajnie oczyszcza nos, czuje jakbym „zerwała” wierzchnia warstwę skóry:D ale w pozytywnym sensie. Skóra zaczyna oddychać;) Zauważyłam również, ze matuje skórę. Dla mojego noska sprawdził sie dobrze. Nie powoduje postania nowych niespodzianek, matuje, odświeża i oczyszcza i niestety trochę wysusza. I jakoś ciężko mi go zmyć:D zawsze jak przeglądam się potem w lustrze widzę jakieś białe nie zmyte „placki”. Nie pozbyłam się zupełnie problemu ale jestem na dobrej drodze.


Nie wiem jak zachowa się z problematyczna cerą, myślę, że można go wypróbować bo może się świetnie sprawdzić. Idałem byłby dla cery mieszanej albo tłustej ale pamiętajcie, że są to tylko moje przypuszczenia;)


komentarzy 12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *