Bez kategorii

Klejnot orientu

Każda z was pewnie już zna lakiery z serii oriental dream sensique. Dziś porozmawiamy o ślicznym cudaku o ciekawej nazwie jewel of orient  nr 264. dziękuje człowiekowi który nazwał te lakiery! Nie lubie suchych nic nie mówiących  liczb.

Swatche robiłam na szybko i niestety w pędzelek zaplatał mi się jakiś paproch którego możecie podziwiac na zdjęciach:D To nie są pęcherzyki powietrza tylko jakieś śmiecie przykryte lakierem:D Przepraszam za ten nietakt z mojej strony;) Lakaier jest świetnyyy! Kryje po 2 warstwach, łatwo z nim pracować, nie rozlewa sie po skórkach. Schnie szybko dlatego nawet nie zdarzyłam wygiagnać tych nieszczęsnych grudek:) Mieni sie slicznymi drobinkami w koloże rózu w niebieskiej bazie. Ma frostowe wykończenie. Polubilismy się:D

komentarzy 18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *