Bez kategorii

Witaminowy shake dla ust

Pisałam wam już o moich suchych ustach. Jedyne co na nie działa to carmex i tisane. Przy sklepowych pomadkach stawały się coraz bardziej wysuszone i szczypiące. Nie ufałam żadnej więc nie ryzykowałam.

Jakiś czas temu dostałam do testów  pomadkę NIVEA vitnamin shake. Pomyślałam, że to może skończyć się źle. Doszłam do wniosku, że w razie gdyby pogorszyła się kondycja skory pomadkę przetestuje moja siostra. Zaczęłam testowanie.. Pierwsze posmarowanie ust .. To co najpierw rzuca się w oczy a raczej w nos to przepiękny słodki zapach mailn.

Pomadka zaskoczyła mnie pozytywnie, ślicznie pachnie, ma filtr spf 10, ma urocze i porządne opakowanie z którego nic się nie zdziera. Sztyft ma mix kolorów malin, żurawin i mleka:D Ma delikatny, perłowy kolor, bardziej poblask który bardzo mi się spodobał. Na co dzień nosze naturalne usta i podoba mi się ten różowawy, świeży glow.Nie lepi się i nie kleji do włosów. I co najważniejsze nawilża. Nie jakoś super extra ale czuję na ustach ochronną powłoczkę i ulgę która utrzymuje się nawet po „zjedzeniu” pomadki.

To fajna alternatywa na lato, wiosnę i jesień. na zimę może być za słaba chyba, że nie masz wymagających ust.

Dolna warga pomalowana, górna nie;) Ciężko uchwycić różnicę na zdjęciu..

Tu już obie pomalowane:D

komentarze 24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *