Bez kategorii

Funky dots

Jednak to nie był mój czas na lakier z poprzedniej notki, nie wyglądał tak jak tego oczekiwałam. Znowu mnie zawiódł mimo, że ostatnio przeżyłam z nim kilka miłych chwil i myślałam o stałym związku no ale cóż… Może przez deszczową pogodę nie widziałam jego uroku? W każdym razie został brutalnie zmyty tuż po powrocie z siłowni i zastąpiony kropkowym misz-maszem. Nie wyszło tak jak sobie to wyobrażałam ale już trudno. Tak też mi się podoba.

Ostatnio nudzą mnie gładkie tafle na moich paznokciach. Lato skłania mnie do większych szaleństw tym bardziej że pogoda  nie spełnia moich oczekiwań. Bez dalszego bełkotu przedstawiam wam to co wyszło dziś spod mojej niecierpliwej ręki.

Dziś  jadę do Warszawy na kilka dni. Zaopiekujcie się proszę moim blogiem w trakcie nieobecności właścicielki:D
I mały muzyczny dodatek, ta piosenka chodzi za mną od kilku dni. Może do którejś z was też się przyczepi?:)

komentarzy 18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *